Pogłaszcz

Autor: Jakub Du, Gatunek: Poezja, Dodano: 06 listopada 2018, 08:13:57, Tagi:  friends with benefits

Pogłaszcz mnie jeszcze.

I choć odwiedzałem Cię przez tydzień, nawet dwa,

ulegając Twoim zachciankom,

przywiązałem się niepotrzebnie.

 

Pogłaszcz mnie jeszcze.

I choć płakałem tydzień, nawet dwa,

leżąc samotnie w kołtunie pościeli,

pogodziłem się ostatecznie.

 

Pogłaszcz mnie jeszcze.

I choć widziałem Cię raz, nawet dwa,

przechodząc przypadkiem na ulicy,

przywitałem się niechętnie.

 

Pogłaszcz mnie jeszcze.

I choć nienawidziłem siebie tydzień, nawet dwa,

prosząc Boga o przebaczenie,

odwiedziłem Cię ponownie.

 

Pogłaszcz mnie jeszcze.

I choć upierałem się raz, nawet dwa,

licząc na bycie Twoim przyjacielem,

uległem Ci łatwowiernie.

Komentarze (8)

  • Nawet ciekawie zagrałeś powtórzeniem otwierając tak samo każdą cząstkę wiersza.
    I nawet ciekawie pokazałeś ogromną rozterkę, jaka towarzyszy nam, ludziom, w kontaktach z innymi.
    Tu jest zapewne o pragnieniu czułości. Głaskanie to szczególne dotykanie, szczególna bliskość. Można poczuć uzależnienie. W wierszu jest jednak coś jeszcze. Coś, co ten szczególny dotyk ukazuje w świetle jakiegoś rozdarcia. Może wyjaśniają to tagi? Nie wiadomo co jest winne łzom obecnym w wierszu. Czy nieufność w stosunku do wszystkich ludzi na ziemi, czy może rozczarowanie konkretnym, pojedynczym człowiekiem. Może nawet sobą. Może nawet swoją słabością. Albo strachem. Wiersz daje się odczytywać niejednoznacznie.

    Ciekawe jest to, że nie wiadomo, kto wypowiada słowa "pogłaszcz mnie jeszcze". Może to być osoba "leżąca samotnie w kołtunie pościeli", a mogą to być słowa tej drugiej osoby, tej "widzianej raz czy dwa" na ulicy.

    I właśnie strofkę z tym widzeniem na ulicy mógłbyś poprawić, bo coś w niej nie tak. Masz:

    Pogłaszcz mnie jeszcze.
    I choć widziałem Cię raz, nawet dwa,
    przechodząc przypadkiem na ulicy,
    przywitałem się niechętnie.

    "Przechodząc przypadkiem NA ULICY"?

    Może "przechodząc przypadkiem PRZEZ ULICĘ"?

    Albo: "MIJAJĄC przypadkiem na ulicy"?

    Albo... przemyśl trzeci i czwarty wers, i zapisz to przypadkowe spotkanie na ulicy jeszcze innymi słowami.

  • Bardzo dziękuję za komentarz. Rzeczywiście muszę poprawić tę strofkę, coś mi zgrzytało, "mijając przypadkiem na ulicy" będzie najlepsze.

    To jest historia osoby, dla której układ "friends with benefits" zaczął być czymś więcej, a nie ma nadziei, że z tego przerodzi się związek oparty na wierności i czułości. To spowodowało ból, a gdy ostatecznie bohater zgodził się spotkać raz jeszcze, licząc chociaż na przyjaźń, został ponownie wykorzystany.

  • No właśnie - czuje się coś takiego. Też myślę, że "mijając" pasuje najlepiej.
    Dzięki za odpowiedź.

  • Ja jeszcze zasugeruję zmianę, która wg mnie ma więcej logiki:

    Pogłaszcz mnie jeszcze.
    choć przywitałem się niechętnie
    gdy widziałem Cię raz, nawet dwa,
    przypadkiem mijając na ulicy,

  • Tylko że to zaburzy kolejność, każda strofa ma ten sam schemat, tryb rozkazujący-czasownik niedokonany-imiesłów przysłówkowy-czasownik dokonany.

    Pogłaszcz mnie jeszcze.
    I choć widziałem Cię raz, nawet dwa,
    mijając przypadkiem na ulicy,
    przywitałem się wreszcie.

    Może "wreszcie", żeby nie powtarzać "ostatecznie"?

  • Każda zwrotka ma coś 'na przekór', a ta wg mnie nie za bardzo.

    może tak:
    Pogłaszcz mnie jeszcze.
    choć zignorowałem Cię raz, nawet dwa, albo:
    udawałem obojętność raz, nawet dwa,
    mijając cię przypadkiem na ulicy
    przywitałem się wreszcie.

  • Pogłaszcz mnie jeszcze.
    I choć chowałem się raz, nawet dwa,
    widząc Cię przypadkiem na ulicy,
    przywitałem się wreszcie.

    Teraz jest chyba lepiej. Serdecznie dziękuję za pomoc

  • Tak.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się